niedziela, 23 kwietnia 2017

Całe to "ja"...

Helooooł :)
Przybywam ze zdjęciami z całego szesnastego tygodnia tegoż roku :)
...które to cykam codziennie w ramach fotograficznego Projektu 365 dni.
...a którą to informację powtarzam za każdym razem przy okazji publikacji tych zdjęć :)
Tydzień zaczął mi się zatkanym zlewem w kuchni, a co za tym idzie - kilkugodzinną akcją przepychania rury... Koniec tygodnia za to był znacznie przyjemniejszy. Cały weekend spędziłam w atmosferze satsangu prowadzonego przez kochaną, cudowną Istotę - Patrycję Nityę Pruchnik :)))))
Sobotnie zdjęcie okna trochę mnie uwiera, ale musi takie już zostać.
Przechodzimy zatem do "prezentacji" :)



107#365 Poniedziałek. Mandala w stylu... kuchennym! ;) / Aparat



108#365 Wtorek. Turkusowy zestawik :) / Aparat



109#365 Środa. Różowa plama na sznurze ;) / Aparat



 110#365 Czwartek. Kuzyneczka :) / Aparat



111#365 Piątek. Nitya <3 / Telefon



112#365 Sobota. W oknie / Aparat



113#365 Niedziela. Moja (właściwie już nie moja ;) ) mandala w zacnym towarzystwie :) / Aparat




Całe to "ja" jest tylko trzepotem skrzydeł motyla.

Patrycja Pruchnik Nitya


❤❤❤



A jutro przedstawię bliżej tą powyższą, miętową mandalę :)
...czyli zapowiadam post na jutro. O.
Przytulaski cieplutkie :**

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz