niedziela, 30 kwietnia 2017

Jesteśmy tylko przejazdem...

Kończy się właśnie niedziela i ostatnia godzina siedemnastego tygodnia aktualnie nam panującego 2017 roku...
Czas więc na zdjęcia z minionych siedmiu dni, robionych codziennie w ramach mojej wersji foto Projektu 365 dni :)
Oto moja foto prezentacja:




114#365 Poniedziałek. Pan Kot / Telefon



115#365 Wtorek. Miejskie ruiny ;) / Telefon



116#365 Środa. Mint kompozyszyn / Aparat



117#365 Czwartek. Działeczkowe tulipanki :) / Aparat



118#365 Piątek. Mniszkowe impresje / Aparat



119#365 Sobota. Podwórkowe kocisko / Telefon



120#365 Niedziela. Z wizytą u Szamanów / Telefon





Wszyscy jesteśmy 
odwiedzającymi ten czas,
to miejsce. Jesteśmy tylko
przejazdem.

Naszym celem jest
obserwować, uczyć się, 
rozwijać i kochać... a 
potem wrócić do domu.

Przysłowie Aborygenów






Mija ten czas szybciorem. Póki co robię te zdjęcia w miarę bezwysiłkowo. Mam nadzieję, ze wytrwam tak do końca roku :)\
...witając po drodze kolejny tydzień.
Uściski cieplutkie ślę :**

sobota, 29 kwietnia 2017

Oko w oko, twarzą w twarz...

Sześć małych badylków się pomalowało.
Jedne z ostatnich, jakie miałam... Muszę więc koniecznie uzupełnić badylkowe zasoby...:)
Najlepsze są te obgryzione przez bobry, albo te znalezione na plaży...
O wycieczkę proszę. Najlepiej nad morze :)))))))
No cóż, no i cóż...
Oto najnowsze badylkowe love ♥♥♥









































- Tak... być może... to jest bardzo możliwe, że nigdy nie uświadomiłem sobie tego do samej
głębi. A... gdybym sobie to uświadomił, to co?
- Gdybyś to sobie w pełni uświadomił, przestałbyś szukać tanich, wulgarnych lub drogich,
wyszukanych, wyrafinowanych pociech, uciech i ukojeń. Przestałbyś zagłuszać się
bezustannie i w kółko byle czym i byle wszystkim, przestałbyś miotać się na lewo, na prawo i
pośrodku; spróbowałbyś zatrzymać się, spróbowałbyś stanąć nieruchomo oko w oko, twarzą
w twarz z całym światem, nie oczekując niczego. 


Edward Stachura
Fabula Rasa





Milutkiej soboty życzę, oraz milutkiego weekendu :***

czwartek, 27 kwietnia 2017

Ważniejszy od samego samego dzieła...

Taką małą popierdółeczkę popełniłam :)
15cm x 30cm
Jakoś czasu nie miałam wcześniej, żeby ją tu wrzucić, stąd taką późną porą przybywam :)
Z turkusami, czerwienią i pomarańczami.







































Ważniejszy od samego dzieła jest efekt, jaki ono wywołuje.



Joan Miró




Palety nie zamieszczam, bo mi się na różowo sfotografowała, czego jakoś nie zauważyłam wcześniej...

Buziaki ślę :**

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Wszystko co jest...

Ta mała mandala (30cm x 30cm) powstała za sprawą impulsu, który poczułam w piątek na satsangu z Patrycją, nauczycielką non duality. Poczułam, że chciałabym jej podarować mandalę.
I chociaż mogłam wybrać jedną z tych, które mam, a mam ich dużo to jednak instynkt poprowadził mnie w kierunku stworzenia nowej mandali. Takiej specjalnej "dla" :)))
I również przyznałam otwarcie, że element chwalipięctwa też w tym jest :))))))))



























































Prawda jest prosta: Wszystko, co jest, jest dobre.
Dobre jest nawet to, że wierzysz,
iż nie wszystko jest dobre.
Nie ma oporu, nie dramatu.

Patrycja Pruchnik
Nitya
Koniec wszystkich historii





Właściwie nie miałam żadnych pytań na satsangu. Delektowałam się energią spotkania i mimo braku pytań rozjaśniły mi się pewne kwestie. Zwłaszcza te dotyczące "małego ja"...
Dziękuję! ♡♡♡
I pozdrawiam wszystkich serdecznie :**

niedziela, 23 kwietnia 2017

Całe to "ja"...

Helooooł :)
Przybywam ze zdjęciami z całego szesnastego tygodnia tegoż roku :)
...które to cykam codziennie w ramach fotograficznego Projektu 365 dni.
...a którą to informację powtarzam za każdym razem przy okazji publikacji tych zdjęć :)
Tydzień zaczął mi się zatkanym zlewem w kuchni, a co za tym idzie - kilkugodzinną akcją przepychania rury... Koniec tygodnia za to był znacznie przyjemniejszy. Cały weekend spędziłam w atmosferze satsangu prowadzonego przez kochaną, cudowną Istotę - Patrycję Nityę Pruchnik :)))))
Sobotnie zdjęcie okna trochę mnie uwiera, ale musi takie już zostać.
Przechodzimy zatem do "prezentacji" :)



107#365 Poniedziałek. Mandala w stylu... kuchennym! ;) / Aparat



108#365 Wtorek. Turkusowy zestawik :) / Aparat



109#365 Środa. Różowa plama na sznurze ;) / Aparat



 110#365 Czwartek. Kuzyneczka :) / Aparat



111#365 Piątek. Nitya <3 / Telefon



112#365 Sobota. W oknie / Aparat



113#365 Niedziela. Moja (właściwie już nie moja ;) ) mandala w zacnym towarzystwie :) / Aparat




Całe to "ja" jest tylko trzepotem skrzydeł motyla.

Patrycja Pruchnik Nitya


❤❤❤



A jutro przedstawię bliżej tą powyższą, miętową mandalę :)
...czyli zapowiadam post na jutro. O.
Przytulaski cieplutkie :**

czwartek, 20 kwietnia 2017

Jasno postrzegać...

Czasem na radosną twórczość ten tydzień mnie nie rozpieszcza...
Udało mi się jednakże chociaż badylki pomalować :)
Sztuk trzy. Dość duże.
Turkusy z czerwienią.










































...najważniejsze jest, abyście nauczyli się jasno postrzegać.
Będziecie wtedy w stanie pójść swoją drogą i stawić czoła światu.

Lin - Chi
mistrz zen




Na więcej postów w tym tygodniu trudno liczyć. Poza niedzielnym Projektem 365 dni, który wrzucę raczej późniejszą porą, co od razu zapowiadam :)
Taki jakiś intensywniejszy w wydarzenia mam teraz czas. Z jednej strony to pewnie dobrze tak się oderwać od rutyny, ale z drugiej tęsknię za malowaniem :) Ja nie wiem, ale to chyba jedyne zajęcie do którego dusza ma nawołuje moje ręce...
No dobra. 
Pozdrówka serdeczne ślę :**