poniedziałek, 15 stycznia 2018

Prastare pieśni ziemi...

Troszkę to trwało, zanim pojawiam się z nową mandalą.
A to dlatego, że jest ona duża.
90cm x 45cm
Szamańska. Z badylkami.
W ciepłych, radosnych kolorach.
Pierwszy raz użyłam badylków w takiej dużej wersji do mandali.
Wciąż eksperymentuję i szukam nowych mandalowych przejawień :)
I jak widać - etniczne klimaty są mi najbliższe.

Trudno mi się fotografowało taki duży rozmiar w mojej ograniczonej mieszkaniowo przestrzeni.
Myślałam, że zdjęć będzie mniej, a jest więcej! :)




















































ONE WRÓCĄ
(Mój przyjacielu) 
One znowu wrócą. 
Na całej Ziemi. 
One znowu wracają. 
Prastare nauki Ziemi, 
Prastare pieśni Ziemi. 
One znowu wracają. 
Mój przyjacielu, one wracają. 
Skieruję je do Ciebie. 
I dzięki nim 
Zrozumiesz, 
Zobaczysz. 
One znowu wracają 
Na Ziemię.

SZALONY KOŃ - CRAZY HORSE 
(1842-1877)

(dzięki Alinko Frey :) )




...Ooooch i ja chyba "czuję nosem" te prastare ziemskie pieśni... One mnie przywołują, co unaoczniam w swoich mandalowych tworach... :)))))))))
Tulam Kochani :**

piątek, 12 stycznia 2018

Kiedy jesteśmy uważni...

Złoto do mnie przemówiło...
(Niestety nie to w sztabkach...hihihi)
A i piórka przyfrunęły...

Mandala 70cm x 40cm
Spędziłam wczoraj nad nią 8 godzin, z jedną przerwą na jedzonko i drugą na szybką kąpiel...
Zwykle rozkładam czas na kolejny dzień, ale ta - pomimo, że delikatna - chciała chyba szybko się przejawić ;)













































Kiedy jesteśmy uważni, głęboko w kontakcie z chwilą obecną, nasze zrozumienie tego, co się dzieje, pogłębia się, a zaczynamy być wypełnieni akceptacją, radością, pokojem i miłością ... Wokół nas życie pęka od cudów - szklanka wody , promyk słońca, liść, gąsienica, kwiat, śmiech, krople deszczu. Jeśli żyjesz w świadomości, wszędzie łatwo jest zobaczyć cuda. Każda istota ludzka jest mnogością cudów. Oczy, które widzą tysiące kolorów, kształtów i form; uszy, które słyszą latające pszczoły lub grzmot; mózg, który rozważa pyłek równie łatwo, jak cały kosmos; serce, które bije w rytm bicia serca wszystkich istot. Kiedy jesteśmy zmęczeni i zniechęceni codziennymi zmaganiami, możemy nie zauważyć tych cudów, ale oni zawsze tam są. 
Thich Nhat Hanh




Ciekawi mnie, jakie kolory będą kolejne?... 
Milutkiego wszystkiego życzę :**

środa, 10 stycznia 2018

Z czułym układem nerwowym...

Wciąż trzymają się mnie wszelkie szarości, beże, szare brązy, srebro, czasem złoto, często w połączeniu z ostrą czerwienią...
I dzisiaj właśnie prezentuję taką mandalę.
40cm x 40cm






































To nie jest błąd
że się urodziłeś
wrażliwą istotą ludzką,
z czułym układem nerwowym
i czasami złamanym sercem
Twoja wrażliwość nie jest błędem,
ale portalem do życia.


Matt Licata
tłum. Alina Frey




Dosyć surowe wyszło to połączenie... Hmm... Takie widać miało być  ;)
Teraz może jakieś inne barwy przywołam?...

Przytulaski serdeczne ślę :**

poniedziałek, 8 stycznia 2018

Krótka historia...

...fotograficzna mojej wyprawy po Warszawie :)
Konkretnie od 17tej w piątek do 14tej w niedzielę.
Przynętą do odbycia tej podróży była boska wystawa kolaży boskiej Ani Chudzik -Pawlik, którą udało mi się zobaczyć. I wystawę i Anię ;))))) Wystawa nosi tytuł "Wszystkie jesteśmy boskie", można ją jeszcze zobaczyć do 13go stycznia w galerii 81stopni
Mam silne poczucie, że ta twórczość płynie z serca :) Polecam!
Zrobiłam kilka zdjęć, ale zamieszczam je wszystkie chronologicznie, zaczynając od piątkowego wieczoru.
Uprzedzam, że fotorelacja będzie bardzo długa :) Nie ma sensu dzielić jej na pół...
Wieczorem zdjęcia robiłam telefonem. Dzienne fotki aparatem.



Piątek
Kawa po podróży oraz pyszne jedzonko w rewelacyjnym lokalu "FRIDA".
...i spacerek po Krakowskim Przedmieściu i okolicach.






























Sobota
Wisła nasza polska szeroka, kilka zdjęć z wystawy oraz spacer po Saskiej Kępie.
Na koniec dzień uwieńczony był seansem w kinie na bardzo, bardzo pięknym i mocnym filmie "The Florida Project", czego na zdjęciach  już nie ujęłam.





















































Kolaż autorstwa Ani Chudzik - Pawlik :)



                                                 Kolaż autorstwa Ani Chudzik - Pawlik :)



Kolaż autorstwa Ani Chudzik - Pawlik



Kolaż Ani Chudzik - Pawlik



Kolaż Ani Chudzik - Pawlik



Po lewej autorka wystawy, a po prawej moja kuzynka :)












Niedziela
Krótki wypadzik do Wilanowa, Muzeum Plakatu, no i podróż powrotna...













...a to jest moje daaaawne dzieło podarowane kuzynce, (może nawet sprzed kilkunastu lat?) z czasów, kiedy jeszcze nie prowadziłam bloga ani dokumentacji swoich prac.
Drzewko malowane na szkle :)








A na deser... "poezja" z nazw kilku warszawskich lokali...;)))))))
Osobiście byłam w "OPARACH ABSURDU" i we "FRIDZIE".
Oraz w innych, już nie dokumentowanych fotograficznie :)


PROSTA 
HISTORIA

BIAŁA
ZJEDZ I WYPIJ

JAJKO

W OPARACH ABSURDU

Z FRIDĄ


😊




















KONIEC


Ps. Piękna wyprawa to była i smutno mi się wracało do domku...Wracam do swojej codzienności i pewnie niebawem coś zmandaluję ;)))))
Buziaki Kochani :**